Y.A.S. – Arabology (2009)

ARABOLOGY
Y.A.S. | Arabology | 8 VI 2009 | ★★★★

Ultranowoczesne oblicze muzyki elektronicznej, zrodzone z połączenia europejskiego brzmienia i temperamentnego wokalu w języku arabskim. Pierwszy taki międzynarodowy projekt, zapoczątkowany w 2007 roku przez francuskiego producenta Mirwaisa Ahmadzaï i libańską piękność Yasmine Hamdan. Zupełnie inny wymiar elektroniki, spajający dwa muzyczne światy – surową elektronikę/pop Mirwaisa z urokliwym, lecz nie pozbawionym zadziorności wokalem Yasmine. Duet pod szyldem Y.A.S. wydał w 2009 roku owoc swojej dwuletniej pracy o jakże wymownym tytule – Arabology

Kompozycja Get It Right poprzedzona została krótkim, minutowym, dość eklektycznym intrem. Wideoklipy jak i surowa, zimna oprawa graficzna oraz zdjęcia promujące całe wydawnictwo pokazują wyraźnie, że nic w tym projekcie nie zostało zrobione na pół gwizdka. Porywający rytmem i rozwijającym się tempem, zaskakujący znakomitym połączeniem męskiego i żeńskiego wokalu oraz języków: arabskiego, francuskiego i angielskiego, klubowy, mocno elektroniczny, zadziorny kiler. Taki jest w skrócie pierwszy singiel promujący Arabology. Dalej jest jeszcze lepiej.

Nie byłoby muzyki Mirwaisa bez surowo brzmiącej rockowej gitary, którą szczególnie słychać w takich utworach jak Oloulou, Coit Me, Gamil czy w znakomitym Fax, który jest jednym z najlepszych utworów na płycie. Akustyka skorygowana o komputer – esencja Mirwaisa. Olbrzymia część tej płyty może sprawiać wrażenie żywcem wyrwanej z lat 80-tych ubiegłego wieku. Ma Rida, Azza czy Yaspop to kolejne po Get It Right klubowe hity z zadziornymi, mrocznymi, pulsującymi beatami i hipnotyzującym wokalem Yasmine. W Mahi styl śpiewu Yasmine jest najbardziej zbliżony do tego kojarzonego z arabskimi klimatami. A Man, zamykający album niesie ze sobą pewien elektroniczny bałagan, brzmi jakby piosenka została nie nagrana lecz wymęczona przez Yasmine. Trudno stwierdzić, czy takie było zamierzenie, ale wyszło dość ciekawie.

Płyta wyprzedza czasy w których została wydana przynajmniej o dekadę. Mirwais wspiął się na szczyty swoich możliwości i z obdarzoną elastycznym wokalem Yasmine zrobił najlepszą od początków swojej współpracy z Madonną płytę. Madonna słysząc tę płytę może jedynie pluć sobie w brodę, że zakończyła współpracę z Ahmadzaï przy Confessions on a Dance Floor. Na Arabology nie ma piosenki, która jest zła. Oryginalność została tutaj zręcznie udekorowana europejską komercją. I w tym tkwi sens tego projektu. Słuchając tej płyty wiemy, że mamy do czynienia zarówno z wytworem popkultury jak i z realizacją artystycznych wizji francuskiego muzyka i libańskiej piosenkarki. Wszystko to na najwyższym poziomie. Warto spróbować.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s