Y.A.S. – Arabology (2009)

ARABOLOGY
Y.A.S. | Arabology | 8 VI 2009 | ★★★★★

Projekt Y.A.S. został zapoczątkowany w 2007 roku w Paryżu przez francuskiego producenta Mirwaisa Ahmadzaï i libańską wokalistkę Yasmine Hamdan. Inicjatorem pomysłu był sam Mirwais, który chciał stworzyć album z muzyką elektroniczną, mający arabską tożsamość. Producent chciał w ten sposób zamanifestować swój sprzeciw wobec przedstawiania kultury arabskiej w wielu zachodnich mediach jako wyłącznie tej, z której wywodzą się sami terroryści. Temat siermiężny, ale Mirwais ryzykuje i łącząc europejskie brzmienie z temperamentnym, damskim, arabskim wokalem pokazuje, że przy odrobinie zaangażowania i dobrej woli z obydwóch stron, te dwa różne kulturowe światy przynajmniej na polu muzycznym mogą funkcjonować ze sobą w absolutnej zgodzie i harmonii. 

Arabology to pierwszy tego typu międzynarodowy projekt scalający elektroniczne – techno – akustyczne brzmienia z subtelnym, ale nie pozbawionym zadziorności, mocno orientalnym wokalem Yasmine Hamdan. W karierze Yasmine nie jest to jednak pierwszy raz z brzmieniami elektronicznymi. Libańska piosenkarka była wcześniej częścią trip-hopowego, zapuszczającego się także w rejony indie electro-popu duetu Soapkills. Duet w latach 2000-2005 wydał trzy albumy, dzięki którym wypracował sobie miano jednej z najważniejszych grup sceny bejruckiej. 

Wspólną płytę Mirwaisa i Yasmine promował klubowy, elektro – techniczny, wzbogacony robotycznymi wokalami Mirwaisa numer Get It Right. Kompozycję poprzedzono krótkim, minutowym intrem. Nagranie porywa rytmem i zaskakuje połączeniem męskiego i żeńskiego wokalu oraz języków: arabskiego, francuskiego i angielskiego. Co ciekawe w okolicach premiery płyty duet wydał także utrzymany w stylu electro – techno kapitalny cover utworu grupy Bee Gees Stayin’ Alive. Wielka szkoda, że nie uwzględniono go w programie Arabology – świetnie sprawdziłby się jako numer bonusowy.

Muzyka Mirwaisa nie istniałaby bez gitary, która wybija się w utworach Oloulou, Coït Me, Gamil czy w znakomitym, utrzymanym w stylu French electro Fax, będącym jednym z najlepszych utworów na płycie. Akustyka skorygowana o komputer – prawdziwa esencja Mirwaisa! Coït Me jest zaśpiewaną po arabsku reinterpretacją utworu o tym samym tytule, pierwotnie wykonywanym przez Yasmine po angielsku w ramach albumu Bater – debiutanckiego krążka zespołu Soapkills, wydanego w 2000 roku. Z oszczędnego, zaśpiewanego przy akompaniamencie gitary, perkusji i syntezatora oryginału zrobiono elektroniczno – akustyczną, zalatującą francuską dyskoteką lat 80., bujaną wersję wzbogaconą smykami. Coït Me nie jest jednak jedynym utworem, wędrującym do francuskiej sceny klubowej sprzed trzech dekad. Arabology w całości spowija dym francuskiego, ejtisowego danceflooru oraz wyraźne inspiracje synth-popem i new wave. To z tych gatunków wyrósł Mirwais, będąc w latach 80. częścią nowofalowej grupy Taxi Girl.

Mirwais nie zatrzymuje się jednak tylko na latach 80. Producent czerpie także z EDM-owego podziemia lat 90., z którego wywodziło się jego legendarne Disco Science. Wystarczy posłuchać niby akustycznego, ale jednak co chwilę odlatującego w rejony jakiegoś odjechanego techno numeru Azza. Prawdziwą i dosłowną disco – jazdą bez trzymanki jest także Ma Rida. Nie należy także zapominać o singlowym Get It Right, mocno inspirowanym szlagierem Mirwaisa sprzed lat. Następna futurystyczna, wzbogacona masą komputerowych trików, disco – popowa historia kryje się pod kolejnym singlowym numerem Yaspop

Najwięcej „wschodnich” klimatów przemycono w zadziornym, electro – popowym, momentami przypominającymi mi dokonania Goldfrapp utworze Mahi. Z kolei zamykający krążek A Man został wzbogacony samplem z utworu Man Machine legendy muzyki elektronicznej – zespołu Kraftwerk. Uroku pokręconej całości dodały klimatyczne, arabskie zaśpiewy Yasmine. To wielobarwny i bardzo głęboki wokal Hamdan jest elementem który sprawia, że obcowanie z Arabology przeradza się w niebywale przyjemną ucztę dla ucha. 

Mirwais wspiął się po raz kolejny na szczyty swoich producenckich możliwości, zgrabnie wzbogacając cały projekt Y.A.S. europejskimi, mocno elektronicznymi brzmieniami eksplorującymi mroczne zakamarki techno – disco. Wraz z obdarzoną hipnotyzującym wokalem Yasmine zrobił najlepszą od początków swojej współpracy z Madonną płytę. Na Arabology nie ma piosenki, która jest zła. Słuchając tej płyty wiemy, że mamy do czynienia zarówno z wytworem popkultury jak i z realizacją artystycznych wizji francuskiego muzyka i libańskiej piosenkarki. Warto dać się wciągnąć w tę mroczną i nowoczesną, bliskowschodnio – europejską muzyczną grandę.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s