Christina Aguilera – Accelerate (feat. 2 Chainz & Ty Dolla $ign) (2018)

Christina-Aguilera-Accelerate-1604ENT.COM_
Christina Aguilera | Accelerate | 3 V 2018 | ★★★★★

Nie napiszę nic nowego, twierdząc, że muzyka pop w ostatnich latach znalazła się w głębokim kryzysie. Diwy okupujące niegdyś szczytowe partie list przebojów muszą dzisiaj dwoić się i troić by choćby na moment zbliżyć się do pamiętnych sukcesów sprzed lat. Wszystkie po kolei mierzą się z okrutną rzeczywistością i dodają do swoich katalogów kolejne singlowe i albumowe klapy. Christina Aguilera posiada praktycznie wszystkie niezbędne faktory, które powinny windować ją na szczyty sławy. Paradoksalnie od ponad dekady zamiast olśniewać wszystkich swoim talentem na muzycznych salonach, co najwyżej usługuje spijającej śmietankę młodej elicie. Po spektakularnej jak na 2010 rok klapie płyty Bionic, niespełna dwa lata później wraz z krążkiem Lotus wygenerowała jeszcze większą katastrofę. Dotkliwa porażka zamroziła prace Aguilery nad kolejnym studyjnym projektem na lata.

Dzisiaj żeby załatwić sobie trwałą przepustkę do Top 10 trzeba być plastikową dziwką. Trzeba mieć duże, sztuczne usta i wiedzieć, komu zrobić dobrze, żeby móc u jego boku błysnąć i o sobie przypomnieć w muzycznym światku. Aguilera zrobiła porządek ze swoimi ustami i od razu złapała chętnych na jednorazowy numerek. Chętni sprzedali jej  paskudny, hip-hopowo – trapowy brud. Zamiast zostawić nagrywanie tego zajebistego, współczesnego gówna i tak skończonej już wywłoce Nicki Minaj, to wciągnęli w to zdesperowaną, błądzącą po współczesnym rynku muzycznym jak ślepy koń Aguilerę.

To potworne, ile osób musiało się zaangażować w napisanie i wyprodukowanie Accelerate. To prawdziwy dramat pokazujący brak kondycji współczesnego rynku muzycznego. Nie ma dziwu, że wszystko teraz brzmi tak samo. Accelerate można potraktować jako preludium, zapowiadające naprawdę żadną płytę. Istnieje jednak nikła szansa, że kolejne single z krążka Liberation odniosą jakiś sukces. Przynajmniej teoretycznie powinny idealnie wpasować się w ekspansję łajna na listy przebojów. Praktycznie – kariera Aguilery będzie po Liberation skończona już nie na niby, tylko naprawdę.

Reklamy

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s