Słowo od autora

Cześć! Z tej strony Mateusz – autor wszystkich tekstów na tej stronie. Skoro jesteś w tym miejscu, to prawdopodobnie strona zainteresowała Cię bardziej niż się tego początkowo spodziewałaś/-eś. W tym miejscu dowiesz się co nieco o mnie, o blogu i o kilku innych kwestiach :)


KILKA SŁÓW O MNIE, O BLOGU I INNYCH SPRAWACH

Zawodowo jestem managerem gastronomii w jednej z restauracji zlokalizowanych na krakowskim Kazimierzu. Mieszkam od wielu lat w Krakowie. Nie mam wykształcenia muzycznego, ale muzyka od dziecka była ważną częścią mojego życia i śmiało mogę powiedzieć, że niemal zawsze wiodła prym wśród moich zainteresowań. W pewnym momencie życia postanowiłem osadzić się w niszy, która stanowiłaby dla mnie idealną odskocznię od spraw codziennych. W ten sposób pod koniec 2015 roku założyłem tego bloga muzycznego. Od początku jest to prosty, autorski i w pełni niezależny, pozbawiony reklam projekt, hobby, platforma do wyrażania własnej opinii na temat dorobku moich ulubionych artystów, różnych kwestii związanych z rynkiem muzycznym. W pewnym momencie poszerzyłem zawartość o ciekawostki, które obok recenzji są dzisiaj głównym, stale rozwijanym działem strony. Pilnuję tego, by publikowane przeze mnie treści charakteryzowały się rzetelnością, były poprzedzone dobrym researchem, zawierały charakterystyczne dla mnie elementy analityczne i wyniki różnych obserwacji rynkowych zjawisk czy działań podejmowanych przez artystów. Poza muzyką interesuję się mediami, zjawiskami paranormalnymi, tematyką związaną z zmianami klimatu na Ziemi, kosmosem czy historią XX wieku. Dużą rolę w moim życiu odgrywają także filmy – głównie thrillery, starsze horrory, różnego rodzaju dokumenty i wielkie hollywodzkie blockbustery. Lubię także czytać muzyczne biografie, które niejednokrotnie stanowią dla mnie inspirację przy tworzeniu treści na stronę. W wolnym czasie lubię także wybrać się w góry lub eksploruję zakątki poza Polską.


IKONY MUZYKI, „MAINSTREAMING”, MUZYKA POP

Wychowywałem się w czasach, kiedy rynek muzyczny był nastawiony na kreowanie wielkich ikon, supergwiazd, legend muzyki. Legend, które były gwarantem masowej sprzedaży nośników fizycznych, które dawały wytwórniom gigantyczne pieniądze. Streaming ma swoje zalety, ale jego wadą jest to, że długofalowe kreowanie karier pojedynczych artystów nie ma dla dużych wytwórni większego sensu. Liczy się moment, moda, chwila i przede wszystkim to, co podoba się młodym pokoleniom. Jednego dnia jesteś na topie, drugiego wylatujesz poza granice układu i nikt nie interesuje się dalszym rozwojem takiej kariery. Rynek muzyczny w zawrotnym tempie i dosłownie zjada dzisiaj swój ogon. Ja dorastałem w czasach ikon: Michaela Jacksona, Madonny, Celine Dion, Mariah Carey czy Whitney Houston. Fascynują mnie ich wielkie kariery, muzyka, wzloty i upadki. Michaela kocham za to jaki był wielki, Madonnę za zmienność, Celine za niezwykły, zwłaszcza francuskojęzyczny dorobek. Mariah i Whitney za niezmierzony wokal. Mam także ogromną słabość do Depeche Mode, fenomen tej kapeli jest dla mnie absolutnie niezwykły! Ubóstwiam Marilyna Mansona za kreację samego siebie, za muzykę którą stworzył, za ekscentryczny wizerunek, za wybitnie mocny przekaz płynący z jego dokonań.


MUZYKA POLSKA

Muzyka polska interesuje mnie w bardzo ograniczonym zakresie i niewiele o niej piszę – nie oznacza to jednak, że nie śledzę tego, co dzieje się na krajowym rynku. Uważam, że złote czasy polskiej muzyki pop przypadające na lata 90. minęły bezpowrotnie i każdy kolejny rok tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu. Kwitną pewne nisze atrakcyjne dla bardzo młodej publiczności tj. rap czy indie pop, ale ja nie widzę w tym żadnego większego faktoru ikonicznego. To nie są nagrania do których ktoś będzie wracał za dwie czy trzy dekady. Aktualnie na naszym rynku nie widzę też nikogo, kto mógłby zmienić ten stan rzeczy – brakuje mu prawdziwych, scenicznych osobowości, rekinów i kameleonów muzycznych. Są weterani, którzy wciąż kapitalnie robią swoją robotę i artyści, którzy mają ogromny potencjał, ale skutecznie gasi go korporacyjna maszyna w którą jak w matnię wplątany jest nasz rynek muzyczny. Każdy, kto dobrze wystartuje i zyska popularność błyskawicznie komercjalizuje się pod dwa radiowe molochy lub telewizję i brnie w jakościową próżnię. Mimo kwitnącego streamingu młodym i dobrze rokującym artystom z szeroko pojętego nurtu pop – rock ciężko jest przebić się bez ekspozycji w tradycyjnych mediach. Żeby przetrwać na polskim rynku muzycznym trzeba mieć głowę na karku, koneksje, najlepiej także pieniądze, silną psychikę i ogromną motywację wynikającą z pasji do muzyki. Kibicuję wszystkim młodym artystom i zespołom, które będą na tyle silne w swoich działaniach, by kiedyś znacznie odmienić ten stan rzeczy.


WITHIN TEMPTATION, METAL SYMFONICZNY

Mimo, że mocno interesuję się muzyką popularną to moja dusza zdecydowanie najlepiej czuje się krainie takich bandów jak Within Temptation, Nightwish, Delain, Lacuna Coil, Amaranthe czy Marilyn Manson. Tak, to metal jest moim ulubionym gatunkiem muzycznym – symfoniczny, industrialny ale też ten bardziej nowoczesny, czerpiący z popu czy elektroniki. Zespołem, który w 2002 roku zapoczątkował moje uwielbienie do tego gatunku i który do dzisiaj najbardziej rezonuje z moim wnętrzem jest Within Temptation. Jestem dzieckiem Ice Queen i Mother Earth, ale dzisiaj słucham przede wszystkim nowszych dokonań tego bandu. Kiedy rozpoczynałem z nimi swoją przygodę nie sądziłem, że przez dwie następne dekady będę świadkiem ich fascynującej, muzycznej ewolucji. To dla mnie niezwykłe, jak ta niepozorna, zaczynająca bardzo skromnie formacja potrafiła przez te wszystkie lata zbudować i skutecznie poszerzyć swoje audytorium. Ich ostatni, w pełni wyprzedany koncert w łódzkiej Atlas Arenie był idealnym dowodem na to jak wielu fanów Withini mają w naszym kraju. Po cichu liczę na to, że ich następnym, w pełni wyprzedanym obiektem będzie zlokalizowana nieopodal mojego mieszkania, krakowska Tauron Arena.


KORA

Cóż mogę powiedzieć? Kocham, kocham, kocham! To ona opisała mnie w momencie, kiedy zaczynałem swoją wielką przygodę z muzyką: 

Miłość i nienawiść 
Jak czarne i białe 
Jak zimno i upał 
Jak kat i ofiara 
Jak wierzch i spód dłoni 
Z prądem, pod prąd ryba
Jak słowo „gdyby”
I jak słowo „chyba”

Jak ogień i woda 
Jak nagość i nuda
Jak zysk i strata
Uda się, nie uda

Jak słuch i dotyk 
Radość, przygnębienie
Jak daleko, jak blisko
Jak smak, jak powonienie

Jak ogień i woda 
Jak nagość i nuda
Jak zysk i strata
Uda się, nie uda
Jak sześć i dziewięć 
Zimno i gorąco 
Jak mokry i suchy 
Jak zaćmienie słońca

Bliźniak


Leave a Reply