Within Temptation – The Q-Music Sessions (2013)

wtq
Within Temptation | The Q-Music Sessions | 29 VI 2013 | ★★★★

W 2012 roku jedna z czołowych belgijskich rozgłośni radiowych, nadająca swój program także w Holandii – Q-Music, postanowiła uczcić 15 – lecie istnienia tuzów niegdyś gotyckiego, dziś bardziej symfonicznego metalu – Within Temptation. Zespół zawsze cieszył się w Belgii sporą popularnością, stąd stacja postanowiła uczcić tę okazję w nader ekstrawagancki dla niej sposób. Do wspólnego świętowania zaproszono cały zespół, który w tamtym czasie był w trakcie żeglugi po szerokich wodach mainstreamu za sprawą wydanego w 2011 roku koncepcyjnego albumu The Unforgiving. W ramach urodzinowej fety członkowie zespołu mieli przez 15 tygodni dostarczać słuchaczom rozgłośni coverów utworów z repertuaru innych wykonawców. Członkowie formacji mieli dowolność w wyborze utworów, ale musieli zaaranżować je w charakterystycznym dla siebie stylu. „Naprawdę chcieliśmy z każdej wybranej przez nas piosenki uczynić numer utrzymany w typowym dla nas stylu i wyposażyć fo we wszystkie elementy charakterystyczne dla naszej muzyki. Było to dla nas spore wyzwanie. Dostarczanie kolejnych piosenek co tydzień, kiedy to niejednokrotnie nad jednym naszym utworem spędzaliśmy więcej niż pół roku, było mocno stresujące, ale myślę, że w sumie się udało. Jesteśmy dumni z efektów tej pracy.” – tak prace nad coverami podsumowała wokalistka zespołu, Sharon den Adel. Piosenki były prezentowane na antenie stacji Q-Music w ramach cotygodniowej audycji Within Temptation Friday.

Jestem fanem Within Temptation i z zapartym tchem śledzę wieści o kolejnych, planowanych pozycjach mających ukazać się pod ich szyldem. Przyznam szczerze, że początkowo nie potraktowałem poważnie tej coverowej historii i zapoznałem się z nią z ogromnym, ponad rocznym poślizgiem. Trafiłem przez przypadek na cover Somebody That I Used to Know z repertuaru Gotye i… zaczęło się! Postanowiłem podejść do wszystkich 15 utworów z punktu widzenia pobocznego projektu, zrobionego przez zespół dla frajdy i wypełnienia luki między kolejnymi studyjnymi wydawnictwami. Nie oczekiwałem po tych coverach cudów. Tym większe było moje zaskoczenie po zapoznaniu się z wszystkimi nagranymi dla Q-Music piosenkami. Na wydanej w Holandii i Belgii rok po starcie audycji płycie The Q-Music Sessions znalazło się 11 z 15 nagranych utworów. Do 4 najlepszych (tak, najlepszych!) kompozycji – Paradise (Coldplay), Skyfall (Adele), Somebody That I Used to Know (Gotye) i Little Lion Man (Mumford & Sons) nie udało się uzyskać praw autorskich. Całe szczęście mamy internet, a w nim bez problemu można odnaleźć wspomniane, pominięte na płycie kompozycje.

Dobór utworów, które Within Temptation poddali rekonstrukcji nie napawał mnie optymizmem. Większość z tych piosenek było mi znanych. Wiele z nich, w oryginalnych wersjach jest dla mnie po dzień dzisiejszy nie do przetrawienia. Z najbardziej nie lubianego przeze mnie Grenade (Bruno Mars) Sharon z ekipą zrobili praktycznie swój utwór. Swój, kapitalny, energetyczny, symfoniczno-metalowy numer, przy którym pierwowzór może się schować i robić co najwyżej za marnej jakości, wczesne demo. Tak samo sytuacja ma się z Dirty Dancer (Enrique Iglesias feat. Usher). Zrobić coś z plastikowego, popowego gniota to niemałe wyzwanie. Utwór stał się dla mnie dirty dopiero w wykonaniu Within Temptation. Zdecydowanie udał się także transfer sensualnej, lekko już przykurzonej melodii z The Power of Love (Frankie Goes to Hollywood) w withinowskie, pełne mocy granie. Nie przepadałem także początkowo za Paradise (Coldplay) – wersja Holendrów absolutnie pogrzebała fatalne wrażenie po przymusowych odsłuchach oryginału. Z kolei trip hopowa, lubiana przeze mnie w oryginale ballada Summertime Sadness (Lana Del Rey) wyniesiona została na zupełnie nowy poziom, którego w trakcie odsłuchu The Q-Music Sessions absolutnie nie można pominąć! Większość z coverowanych utworów w symfoniczno-metalowej instrumentacji nabrała dynamiki i ikry, której trochę brakowało oryginalnym wersjom.

Na The Q-Music Sessions znalazły się także wolniejsze adaptacje. Neosoulowy Crazy (Gnarls Barkley) mielony setki razy przez rozmaitych wykonawców w wersji Within Temptation powędrował w stronę fortepianowej, smyczkowej ballady. Folkowy Let Her Go (Passenger) utrzymano w melancholijnym klimacie, a symfoniczne i fortepianowe partie w połączeniu z anielskim sopranem Sharon den Adel momentami teleportowały tę kompozycję w withinowskie czasy przywodzące na myśl utwory takie jak Somewhere czy Forgiven. Z kolei Apologize (OneRepublic) mocno nasączono łagodnym klimatem znanym z The Silent Force. Bardziej rockowym klimatem odznacza się pompatycznie brzmiący, fortepianowo-gitarowy, trochę agresywnie zaśpiewany Behind Blue Eyes (The Who / spopularyzowany w 2003 roku przez Limp Bizkit).

Fani Within Temptation wychowani na Enter czy Mother Earth mogą mieć problem z odbiorem tego wydawnictwa, ponieważ jest diabelsko naznaczone komercyjnymi melodiami. Kompletnie inna brzmieniowa para kaloszy. Enterowcy mogą mieć wręcz odruch wymiotny. Coverowane kompozycje natarte są stylem zespołu reprezentowanym głównie na The Silent Force i przede wszystkim The Unforgiving. Momentami można wyczuć tutaj także puls The Heart of Everything, ale w bardzo niewielkim stopniu. Nie zmienia to faktu, że jak na poboczne wydawnictwo, wydane głównie z powodu ogromnego sukcesu jaki odniosła audycja Within Temptation Friday, słucha się go z ogromną przyjemnością i uciechą. Płytę można w ciemno polecić każdemu, kto chociaż w niewielkim stopniu lubi trochę cięższe brzmienia w bardziej przystępnym wydaniu. W zasadzie nie ma tutaj źle zagranych, czy w jakiś sposób denerwujących numerów. Holendrzy mają wyczucie rytmu jak mało kto. Irytujące, niejednokrotnie zamordowane przez stacje radiowe i telewizyjne oryginały zostały odarte z przeszkadzajek, plastikowych elementów. Zachowując wpadające w ucho melodie w kompozycje wstrzyknięto nową energię, rewitalizowano je, dodano im temperamentu. Członkowie Within Temptation mogą być dumni z osiągniętego w tak krótkim czasie efektu. Grenade, The Power of Love, Summertime Sadness czy nie wchodzące w program płyty Somebody That I Used to Know i Paradise to obowiązkowe punkty, z którymi trzeba się zapoznać próbując obcować z tym wydawnictwem.

Reklamy

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s