YONAKA – Don’t Wait ‘Til Tomorrow (2019)

YONAKA | Don’t Wait ‘Til Tomorrow | 31 V 2019 | ★★★★★

Streaming ma swoje wady, ale jego niewątpliwą zaletą jest możliwość błyskawicznego zapoznania się z dorobkiem nieznanego wcześniej zespołu czy artysty. Zespół YONAKA odkryłem zupełnie przypadkowo trafiając na numer Punch Bag słuchając jednej z rockowych playlist na Spotify. Kawałek miał genialny, garażowo – popowy vibe z niebywale nośnym i uderzającym w głowę refrenem. Jeden odsłuch wystarczył, by moja uwaga powędrowała w kierunku pozostałych dokonań tajemniczej YONAKI. Jak się okazało, kwartet dowodzony przez charyzmatyczną Theresę Jarvis zadebiutował kilka lat temu na festiwalu Great Escape odbywającym w nadmorskiej miejsowości Brighton w Wielkiej Brytanii. Grupa stała się rewelacją trzydniowego eventu i bardzo szybko zaczęła zyskwiać na popularności. Zespół początkowo podsycał zainteresowanie słuchaczy publikując co kilka miesięcy minialbumy: HEAVY, Teach Me to Fight i CREATURE. Świetnie przyjęte EPki i rewelacyjny odzew na koncertach wygenerowały bardzo pozytywny buzz wokół nadchodzącego albumowego debiutu formacji. Wyczekiwany Don’t Wait ‘Til Tomorrow pojawił się pod koniec maja 2019 roku. Czy album słusznie zyskał miano jednego z najciekawszych brytyjskich debiutów końca ostatniej dekady?

Wiele branżowych stron muzycznych określa brzmienie zespołu YONAKA jako alternatywny rock – w klimacie garażowego grania była bowiem utrzymana ich pierwsza EPka z 2017 roku – HEAVY. Dopiero Teach Me to Fight i CREATURE zdradziły więcej o fascynacjach zespołu innymi gatunkami – popem, metalem, elektroniką czy punkiem. Gatunkowy eklektyzm stał się także wizytówką albumu Don’t Wait ‘Til Tomorrow i poniekąd znakiem rozpoznawczym grupy. Warto tutaj nadmienić, że członkowie YONAKI sami zajmują się produkcją własnych nagrań w związku z czym brzmienie każdego z utworów wypływa bezpośrednio z serca grupy – nie ma na nie bezpośredniego wpływu nikt z zewnątrz. Spoiwem łączącym różne wpływy gatunkowe jest charakterystyczny wokal Theresy Jarvis oraz gitarowo – perkusyjno – klawiszowe popisy chłopaków: George’a Edwardsa, Roberta Masona i Alexa Crosby’ego. Taki układ pozwala zespołowi kreować wizerunek grupy, która mimo, że niejednokrotnie czerpie z muzyki popularnej oraz wykorzystuje mainstreamowe patenty to nadal jest heavy i genialnie radzi sobie na koncertach.

W programie Don’t Wait ‘Til Tomorrow umieszczono jedenaście numerów. Osiem z nich jest zupełnie premierowym materiałem, trzy pozostałe – Fired Up, Creature i Awake (numer jest nową wersją pierwszego singla grupy z 2016 roku – Ignorance) reprezentują każdy z poprzedzających płytę trzech minialbumów. Cechą wspólną niemal wszystkich utworów są wybitnie melodyjne refreny, które lokują się w mózgu praktycznie od razu po pierwszym odsłuchu danej piosenki. Wystarczy włączyć utwór tytułowy czy Fired Up by przekonać się, że mamy do czynienia z szlagierami, które aż proszą się o wykonanie na największych scenach świata!

Debiut YONAKI otwiera mocny, szaleńczo wybrzmiewający Bad Company. Numer w pewnym stopniu nadaje ton całej płycie – na wstępie już wiemy, że będzie moc, rewelacyjny wokal i melodie naszpikowane uzależniającymi hookami. Następujący po nim singlowy Lose Our Heads tylko utwierdza słuchacza w przekonaniu, że ma do czynienia z wydawnictwem nieprzeciętnym, charakternym, momentami dość ironicznym, ale też nasączonym emocjami. Wybitnie radiowy numer z kapitalnym, uginającym się od sprężystych bitów zwrotkowo – refrenowym przejściem. Piosenka może być niezłą gatunkową zmyłką przed Awake w którym YONAKA w końcu wysuwa na pierwszy front najcięższe działa. Nowa wersja Ignorance aż wyje brudem potężnie wybrzmiewających gitarowych riffów podkręcanych dynamicznym, garażowym refrenem. Nie jest to ostatni tak mocny akcent na płycie – YONAKA pokazuje pazury także w gitarowo – perkusyjnym pandemonium Punch Bag, który jest obok utworu tytułowego jednym z najlepszych momentów tego albumu.

Kolejnym arenowym hymnem do odśpiewania przez rozgrzaną publikę jest Guilty (For Your Love). Potężny, uderzający ścianą dźwięku rockowy moloch w pełni odsłaniający interpretacyjne umiejętności Theresy Jarvis. Z kolei Creature mieni się rockowym vibe’m żywcem wyrwanym z drugiej połowy lat 90. W muzyce YONAKI nie brakuje inspiracji dokonaniami Kasabian, Hole, Shirley Manson i spółki czy wczesnego No Doubt. Słychać, że uczyli się od najlepszych, jednocześnie mając pomysł na samych siebie. O tym, do czego dąży YONAKA jako zespół możecie dowiedzieć się z ironicznego,  pełnego brzmieniowo – lirycznych sprzeczności Rockstar. Z taką płytą, zapałem i wiarą we własne możliwości która emanuje z wszystkich kawałków na Don’t Wait ‘Til Tomorrow osiągnięcie tego celu nie powinno być w przyszłości żadnym problemem. Krążek zamyka leniwie snujące się Wake Up oraz nasączone syntetycznymi dźwiękami i bitami, prawdziwie epickie, pop – rockowe The Cure. Po tym numerze nic więcej do szczęścia już nie trzeba – wystarczy wrócić do Bad Company i rozpracowywać na nowo długogrający debiut YONAKI.

Don’t Wait ‘Til Tomorrow jest przykładem mocnego debiutu, wspartego prawdziwą pasją, umiejętnościami oraz wytrwałością w dążeniu do upragnionego celu. Od pierwszych dźwięków tej płyty czuć, że członkowie zespołu są naprawdę zgranym teamem i słychać to w każdym kolejnym utworze. Intrygująca, wyrazista i niebywale utalentowana frontmenka wsparta przez zdolności kompozytorskie chłopaków nie mogą przejść niezauważone. Naturalna zdolność do tworzenia niesztampowych, ale mocno zapadających w pamięć i często eksperymentalnych melodii jest ogromnym atutem projektu, którym jest YONAKA. Co ciekawe – zespół zdążył już zadebiutować na żywo w Polsce! Grupa wystąpiła w 2018 roku w ramach Open’er Festival, a gorące przyjęcie z jakim się wówczas spotkali z pewnością w przyszłości zaowocuje kolejnymi koncertami w naszym kraju. Z takim materiałem, intensywnie koncertując mogą skutecznie i szybko poszerzać bazę fanów, bez wsparcia mainstreamowych molochów. Don’t Wait ‘Til Tomorrow to album, który możecie włączać w ciemno!


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s