THE BEST OF DIVAS! – 10 najlepiej sprzedających się składanek typu greatest hits

Era składanek typu the best of bezpowrotnie minęła. Tego typu albumy wydają teraz weterani sceny muzycznej, którzy po prostu wiedzą, że ich fani kupią takie wydawnictwo. Reszta tworzy playlisty typu Essential Songs w serwisach streamingowych, które można modyfikować czy dodawać i usuwać z nich przeboje kiedy tylko artysta, wytwórnia czy serwis streamingowy mają na to ochotę. Zanim jednak nastąpiła streamingowa rewolucja, płyty typu greatest hits sprzedawały się w niebotycznych ilościach egzemplarzy. Zawierając w przeważającej większości materiał już wcześniej wydany i wypromowany były świetnym sposobem na zmaksymalizowanie zysków z katalogu danego artysty, zwłaszcza jeżeli były wydawane w gorącym sprzedażowo okresie przedświątecznym. Kiedyś każdy artysta w pewnym momencie kariery musiał wydać taki krążek. Po moją lupą były już najbardziej spektakularne muzyczne comebacki oraz największe komercyjne klapy w wykonaniu największych diw muzyki. Dzisiaj czas na najlepiej sprzedające się składanki największych przebojów. Jak tym razem wygląda pierwsza dziesiątka? Sprawdźcie!

* podane wyniki sprzedażowe uwzględniają wyłącznie sprzedaż fizyczną albumów


10. Britney Spears – Greatest Hits: My Prerogative (2004) – 6,2 mln

Nikt w historii muzyki pop nie zaliczył takiego debiutu jak Britney Spears. W ciągu pięciu lat gwiazda wydała cztery studyjne albumy, które rozeszły się na całym świecie zawrotnym w nakładzie grubo przekraczającym 50 milionów egzemplarzy. Zanim te intensywne lata zaczęły odbijać się jej czkawką, wytwórnia gwiazdy zdążyła zarobić na nich jeszcze sporo zielonych wydając pod koniec 2004 roku składankę Greatest Hits: My Prerogative. Z myślą o tym wydawnictwie Spears nagrała cover przeboju Bobby’ego Browna z 1988 roku My Prerogative. Niestety jej interpretacja utworu spotkała się z ogromną falą krytyki, a singlowi nie udało się nawet załapać do gorącej setki najlepszych singli w USA. Na składance znalazło się także miejsce dla kiczowatego electro – popowego Do Somethin’ oraz odrzutu z sesji nagraniowych do krążka In the ZoneI’ve Just Begun (Having My Fun).

Najistotniejsza w całym przedsięwzięciu nie była jednak jakość nowych numerów, ale to, że na płycie (i różnych jej regionalnych wersjach) udało się upchnąć wszystkie możliwe hity taśmowo generowane przez gwiazdę począwszy od końca 1998 roku. Dzięki temu uzyskano najprawdziwszą możliwą esencję produktu firmowanego nazwiskiem Britney Spears, serwując na składance popową komercję w najczystszej postaci. Wszystko jest tutaj modelowo zrobione pod mainstream. Po tej płycie psychika Spears wysiadła i ani jej prawdziwe życie, ani jej kariera nie były już takie kolorowe i beztroskie, jak zdawały się być wcześniej. 


09. Tina Turner – Simply the Best (1991) – 7 mln

Składanka, która podsumowuje złotą, solową erę Tiny Turner pod szyldem wytwórni Capitol. Erę, w której powstały wszystkie największe przeboje gwiazdy tj. The Best, Private Dancer, Typical Male czy We Don’t Need Another Hero (Thunderdome). Po rozpadzie duetu Ike & Tina Turner w połowie lat 70. Tina rozpoczęła karierę solową. Między 1974 a 1979 rokiem wydała cztery albumy, z których żaden nie odniósł sukcesu komercyjnego. Przełomem okazało się podpisanie kontraktu z wytwórnią Capitol, pod szyldem której w 1984 roku ukazał się krążek Private Dancer. Płyta znalazła na całym świecie blisko 20 milionów nabywców, a Tina w trzeciej dekadzie swojej kariery muzycznej trafiła do ścisłej śmietanki ówczesnego mainstreamu. Wydane później Break Every Rule i Foreign Affair nie powtórzyły tego wyniku, ale wygenerowały sporo ogólnoświatowych przebojów. W 1991 roku skomponowano z nich krążek Simply the Best, kumulujący w sobie wszystko to, co sprawiło, że dzisiaj postrzegamy Tinę Turner jako prawdziwą legendę muzyki rozrywkowej.


08. Shania Twain – Greatest Hits (2004) – 8 mln

Shania Twain między 1993 a 2004 rokiem wydała cztery studyjne albumy. Trzy z nich – The Woman In Me, Come On Over i Up!osiągnęły niebotyczny komercyjny sukces. Każdy z tych albumów pokrył się w USA diamentem, za sprzedaż w nakładzie przekraczającym 10 milionów egzemplarzy. Największy bestseller – płyta Come On Over, pokryła się podwójnym diamentem i wydano z niej rekordową liczbę 12 singli! Spośród nich 8 (czyli de facto połowa płyty Come On Over) znalazło swoje miejsce na kompilacji Greatest Hits. Wśród nich były międzynarodowe przeboje That Don’t Impress Me Much, Man! I Feel Like a Woman czy You’re Still the One. Na składance umieszczono także trzy niewydane wcześniej utwory, spośród których największy sukces odniósł duet z Markiem McGrathem nagrany także w wersji z Billym Curringtonem – Party for Two. Był to jednocześnie ostatni większy przebój wylansowany przez Shanię Twain. Greatest Hits zamknął erę największych komercyjnych sukcesów w karierze gwiazdy. Nowe nagrania Shania Twain wydała dopiero w 2017 roku.


07. Barbra Streisand – Greatest Hits Volume 2 (1978) – 8,2 mln

Między 1970 a 1978 rokiem Barbra Streisand wydała aż 9 płyt długogrających i 4 ścieżki dźwiękowe. Dzisiaj coś takiego byłoby nie do pomyślenia, ale pięć dekad temu wydawanie przez mainstreamowych artystów albumów co kilka miesięcy było zupełnie normalnym zjawiskiem. Greatest Hits Volume 2 było sequelem wydanej w 1970 roku składanki Greatest Hits, podsumowującej pierwszą dekadę kariery Streisand. Sukces drugiej składanki wziął się z większej popularności Barbry w latach 70., mimo, że na krążku nie umieszczono żadnego nowego nagrania. Jedyną nowinką był duet z Neilem Daimondem You Don’t Bring Me Flowers. Piosenkę pierwotnie nagrał sam Daimond a Streisand na albumie Songbird umieściła cover tego nagrania. Kilka stacji radiowych zaczęło łączyć obydwa numery, tworząc z nich nieoficjalne duety. Ich popularność spowodowała nagranie oficjalnego duetu, który dotarł na szczyt amerykańskiej listy przebojów, kapitalnie nakręcając promocję składanki przed świętami 1978 roku. Sukces tej płyty wziął się jednak z długofalowej sprzedaży. Im starsza była Barbra, tym chętniej nowsi fani zamiast kupować niezliczoną liczbę albumów, woleli sięgać po najlepszą możliwą jej esencję upakowaną na tym niespełna 40 – minutowym krążku.


06. Janet Jackson – Design of a Decade: 1986 – 1996 (1996) – 8,3 mln

Janet Jackson była w latach 90. jedną z najlepiej opłacanych mainstreamowych artystek. W 1991 roku opuściła wytwórnię A&M Records, podpisując lukratywny opiewający na 40 milionów dolarów kontrakt z kompanią Virgin. Pierwszym krążkiem, który ukazał się w ramach tego cyrografu był świetnie przyjęty, wydany w 1993 roku album Janet. Kontrakt z Virgin zawierał jednak klauzulę, dającą Jackson opcję opuszczenia wytwórni w tamtym czasie.

Janet, świadoma swojej rynkowej wartości z opcji skorzystała i wróciła na chwilę pod skrzydła A&M w celu wydania swojej pierwszej składanki największych przebojów. A&M, starające się o jej trwały powrót wpompowało miliony dolarów w ogólnoświatową reklamę krążka Design of a Decade: 1986 – 1996. Zanim składanka zdążyła wylądować na półkach sklepowych, Jackson zdążyła jednak renegocjować już kontrakt z Virgin, który tym razem opiewał na rekordowe 80 milionów dolarów. Z myślą o promocji Design of a Decade Janet nagrała dwie nowe piosenki – Runaway i Twenty Foreplay. Dodatkowo A&M ponownie wydało na singlach utwory The Best Things in Life Are Free, When I Think of You, Alright i The Pleasure Principle. Mimo, że wszystkie marketingowe działania przyniosły zamierzony, sprzedażowy efekt, wiele osób krytykowało tytuł płyty, uznając go za mocno nieadekwatny do zawartości krążka. Większość utworów znajdujących się na płycie pochodziło bowiem z okresu 1986 – 1991. Dlaczego? Wytwórni A&M nie udało się dogadać z Virgin w kwestii praw licencyjnych do singli promujących album Janet – jedynym wyjątkiem był That’s the Way Love Goes.


05. Barbra Streisand – Memories aka Love Songs (1981) – 9,5 mln

Po wydanej w 1978 roku kompilacji Greatest Hits Volume 2 wydawać by się mogło, że na kolejną składankę od Barbry Streisand trzeba będzie czekać kilka lat. W 1980 roku Streisand wylansowała jednak swój największy międzynarodowy szlagier – Woman In Love. Na fali olbrzymiego sukcesu tej piosenki, rok później postanowiono skompilować składającą się głównie z piosenek o tematyce miłosnej składankę Memories. Mimo, że nie zawierała ona samego Woman In Love, została wsparta trzema nowymi nagraniami, z których dwa – Comin’ In and Out of Your Life oraz Memory wydano na singlach. Tym sposobem, Memories osiągnęło jeszcze większy komercyjny sukces. Na Greatest Hits Volume 2 upakowano esencję Barbry z jej złotych lat, zaś na Memories położono nacisk na rozwinięcie jej subtelniejszej strony, która wystrzeliła Woman In Love na szczyty list przebojów. Takiej Barbry szukali wtedy wszyscy. Nie bez powodu w Wielkiej Brytanii Memories wydano pod zmienionym tytułem Love Songs. W 1982 roku krążek stał się tam najlepiej sprzedającym się albumem roku.


04. Whitney Houston – Whitney: The Greatest Hits (2000) – 10 mln

Pierwsze spekulacje na temat wydania składanki największych przebojów przez Whitney Houston pojawiły się już w 1995 roku. Dwa lata później sama Whitney potwierdziła, że pracuje nad nowymi piosenkami z myślą o krążku typu greatest hits. Prace w studiu okazały się jednak na tyle owocne, że przerodziły się finalnie w album studyjny My Love Is Your Love. Sukces i promocja krążka przeciągnęły się na cały 1999 rok. Składankę największych hitów wydano więc ostatecznie w maju 2000 roku.

Z myślą o niej Houston nagrała cztery nowe, singlowe utwory – duet z Enrique Iglesiasem Could I Have This Kiss Forever, duet z Georgem Michaelem If I Told You That, duet z Deborah Cox Same Script, Different Cast oraz Fine. Lepem na potencjalnych nabywców miało być także umieszczenie na niej nie publikowanych wcześniej na żadnym albumie Whitney numerów One Moment In Time, The Star Spangled Banner i duetu z Jermaine Jacksonem If You Say My Eyes Are Beautiful. Na dwupłytowy album złożyło się ostatecznie aż 36 numerów, podzielonych na dwa dyski: balladowy i taneczny, który w wersji amerykańskiej zamiast oryginalnych wersji znanych wszystkim szlagierów zawierał głównie ich remiksy, co spotkało się wówczas z sporą krytyką. Ktoś, kto oczekiwał prawdziwego, esencjonalnego greatest hits, mógł poczuć się w tamtym czasie trochę rozczarowany. Na wersję europejską wrzucono jednak w większości wersje albumowe utworów. Nazwa płyty zrobiła jednak swoje po śmierci gwiazdy w 2012 roku, podbijając mocno jej całkowity sprzedażowy wynik z pułapu ok. 7 mln do 10 mln egzemplarzy.


03. Mariah Carey – #1’s (1998) – 16 mln

O tym, że w 1998 roku sytuacja na linii Mariah Carey – Sony była napięta nikomu przypominać nie trzeba. Zgrzyty tym razem pojawiły się na etapie planowania albumu na 1998 rok. Wytwórnia gwiazdy pod koniec roku chciała wydać album firmowany nazwiskiem Carey, by wykorzystać koniunkturę sprzedażową w okresie przedświątecznym. Carey, która wówczas nie miała czasu nagrywać nowej płyty studyjnej, zgodziła się na wydanie albumu kompilacyjnego. Sony chciało wydać składankę zawierającą wyłącznie 13 jej numerów 1 z listy Billboard Hot 100. Mariah uważała, że album z największymi przebojami powinien zawierać jej ulubione piosenki, niekoniecznie te najbardziej komercyjne. MC chciała także umieścić na płycie nowy materiał, uważając, że jego brak będzie nieuczciwy wobec jej fanów.

Ostatecznie obok 13. „jedynek” z listy Billboardu na drodze kompromisu na kompilacji umieszczono też 4 nowe utwory: dwa covery: utworu Rainy Davis – Sweetheart oraz Brendy K.Starr I Still Believe oraz dwa duety: z Whitney Houston When You Believe oraz z Brianem McKinghtem – Whenever You Call. Ponadto wytwórnia nazwała album #1’s, by podkreślić, że zawiera on najbardziej popularny materiał, a nie ten faktycznie najlepszy według Mariah. Mimo ogromnych wyników sprzedażowych, Mariah wielokrotnie podkreślała, że nie podoba jej się ostateczna tracklista albumu i że na prawdziwy greatest jej fani muszą jeszcze poczekać. Takowy nazwany adekwatnie – Greatest Hits zmaterializował się 3 lata później. Próbę czasu wygrał jednak #1’s.


02. Celine Dion – All the Way… A Decade of Song (1999) – 23 mln

W latach 90. Celine Dion znalazła się na szczycie sławy, sprzedając blisko 100 milionów albumów. Każdy jej kolejny krążek okazywał się gigantycznym bestsellerem. Po dekadzie ciężkiej pracy gwiazda postanowiła jednak zwolnić tempo i zrobić sobie 2-letnią przerwę. Zanim jednak ona nastąpiła, postanowiono podsumować lata 90. składanką największych przebojów. Wydane jesienią 1999 roku All The Way… A Decade of Song nie do końca jednak okazało się być tego typu krążkiem. Swoje miejsce znalazło na nim jedynie… 9 przebojów. Obok nich umieszczono aż 7 nowych piosenek, z których największy komercyjny sukces odniósł główny singiel promujący wydawnictwo – That’s The Way It Is. Pierwotnie zakładano 3 nowe numery, jednak sesje nagraniowe okazały się tak płodne, że o mały włos, a nowe kompozycje wyparłyby te stare. Popyt na muzykę Celine Dion po wylansowaniu przeboju My Heart Will Go On był jednak w tamtym czasie tak olbrzymi, że cokolwiek by wtedy nie wydała, prawdopodobnie sprzedałoby się w wielomilionowym nakładzie. Mieszanka starych i różnej jakości nowych przebojów oraz wydanie All the Way w niezliczonej ilości regionalnych wersji ze zmienionymi tracklistami wygenerowało na całym globie sprzedaż grubo przekraczającą 20 milionów kopii. Szacun!


01. Madonna – The Immaculate Collection (1990) – 28,1 mln

W latach 1983 – 1990 Madonna wyprodukowała wystarczająco dużo przebojów, by skompilować z nich składankę typu greatest hits. 1990 rok był idealnym momentem na wydanie tego typu albumu. Był to przełom dekad, Madonna była po wydaniu bardzo dobrze przyjętej przez krytykę, najdojrzalszej w swoim dorobku płyty Like a Prayer, dopiero co zakończyła międzynarodowe, wyprzedane niemal w całości tournée Blond Ambition Tour a Vogue stało się w tamtym czasie najszybciej i najlepiej sprzedającym się singlem w jej dorobku. Składankę o wymownym tytule The Immaculate Collection wydano w listopadzie. Obok 15 ułożonych chronologicznie największych klasyków z lat 80. umieszczono na niej dwa nowe utwory – bluźnierczy, szeptano – mówiony Justify My Love i mieniący się disco lat 70. Rescue Me. Z obydwu wykuto kolejne w dorobku Madonny przeboje. Album kapitalnie przeszedł próbę czasu i stał się największym katalogowym bestsellerem w dyskografii Królowej Popu, przebijając wszystkie wydane później albumy studyjne i kompilacyjne. Powód tak dużego zainteresowania tą składanką jest bardzo prosty – The Immaculate Collection to po prostu zbiór najlepszych utworów popowych, jakie kiedykolwiek zostały nagrane przez mainstreamowego artystę w historii współczesnej popkultury.

3 uwagi do wpisu “THE BEST OF DIVAS! – 10 najlepiej sprzedających się składanek typu greatest hits

  1. Świetnie wyniki takich składanek najlepiej pokazują, że ludzie najbardziej lubią to, co już znają :D
    Moją ulubioną jest (obok The Immaculate Madonny – Rescue me i Justify my love to genialne kawałki) Keps gettin better Aguilery. Fajny był koncept tego albumu będący otwarciem jej – niestety krótkiej – elektro futurystycznej ery.

    the-rockferry.pl

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s