Within Temptation – Mother Earth (2000)

MOTHEREARTH
Within Temptation | Mother Earth | 24 XII 2000 | ★★★★★

Początki mojego uzależnienia od Within Temptation sięgają czasów, kiedy jako nastolatek oglądałem namiętnie niemieckojęzyczne stacje muzyczne dostępne drogą satelitarną. W 2003 roku oglądając bardzo popularny wówczas program Get the Clip emitowany na niemieckiej, nieistniejącej już stacji VIVA PLUS trafiłem na teledysk do Ice Queen. I zaczęło się…

Get the Clip był interaktywnym programem, w którym widzowie ze stu proponowanych przez stację wideoklipów wybierali te, które chcą w danym momencie zobaczyć na ekranie. Ice Queen była jedną z tych piosenek, która akurat w tym okresie była wybierana przez widzów niemal na okrągło, tak często jak tylko było to możliwe. Imponujący teledysk robił furorę nie tylko w tej stacji. Uzależniłem się od tego utworu, podobnie zresztą jak od kolejnego, tytułowego singla, który na niemieckich stacjach był puszczany z jeszcze większą częstotliwością niż jego poprzednik. Skala popularności Within Temptation w tamtym okresie w krajach niemieckojęzycznych była naprawdę imponująca – jak się okazało po przesłuchaniu płyty, nie bez powodu.

Zanim światło dzienne ujrzał album Mother Earth, zespół zdążył w 1997 roku zaliczyć całkiem udany jak na tamte czasy debiut wydając Enter, który był utrzymany w ciężkim, mrocznym klimacie doom-gothic. Później ukazał się minialbum The Dance i… cisza. Zapewne wiele osób wówczas zdążyło już skreślić Within Temptation. Tymczasem muzycy nie próżnowali i powrócili pod koniec 2000 roku w zupełnie nowej odsłonie. Siermiężne, gitarowe rock/metalowe brzmienie podkręcone gotycko-symfonicznymi klawiszami zamienili na bardziej melodyjne, symfoniczne, heavy metalowo-rockowe, momentami wręcz folkowe granie.

Główną nowością, która wniosła na album ogromny powiew świeżości była Sharon den Adel. Jej udział na Enter był mały i ograniczał się głównie do dramatycznych mezzosopranowych wstawek, które stanowiły kontrapunkt dla agresywnego growlu Roberta Westerholta. Na Mother Earth zrezygnowano z growlingu, dzięki czemu Sharon mogła pokazać swoje wokalne możliwości z najlepszej możliwej strony.

Krążek jest bardzo zróżnicowany jeżeli chodzi o kompozycje. Można tu znaleźć pompatyczne, symfoniczne Caged oraz The Promise, melodyjne, energetyczne, dające kopa Ice Queen, Mother Earth czy Dark Wings, nostalgiczne, folkowe In Perfect Harmony czy wzruszające, balladowe, minimalistyczne Never-Ending Story. Wokal Sharon chyba na żadnej innej płycie zespołu nie jest tak ekspresyjny jak tutaj. Sharon potrafi zaśpiewać zadziornie i gniewnie (Caged), spokojnie, ciepło, bez żadnych popisów (Never Ending Story, In Perfect Harmony), osiągając momentami niewyobrażalnie wysokie rejestry (The Promise) lub agresywnie (Dark Wings). Jej wokal brzmi czysto, bardzo atmosferycznie i eterycznie.

Gro nagrań charakteryzują częste zmiany tempa, sposobu śpiewania (Mother Earth, Deceiver of Fools, The Promise). Orkiestrowo-gitarowe, mocniejsze partie przeplatają się z spokojniejszymi chóralnymi wstawkami. Sharon śpiewa tam gdzie powinna, nie włącza się wszędzie. Tam gdzie trzeba, jej partie podkreśla chór. Jedyną przeszkadzajką i jednocześnie zagadką na tym krążku jest krótkie, urwane w momencie Intro poprzedzające utwór Dark Wings. Jego obecność na trackliście jest dla mnie po dziś dzień zupełnie niezrozumiała.

W zasadzie wszystkie kompozycje na Mother Earth sprawiają wrażenie przemyślanych od początku do końca. Nie ma tutaj mowy o przeprodukowaniu. Dzięki temu album jest nieprzewidywalny i prawdziwie wciągający. To jest jeszcze ten moment, kiedy muzycy Within Temptation nagrywają utwory nieszablonowe i wiedzą, gdzie należy powiedzieć stop, żeby nie przedobrzyć. Tym Holendrzy wygrali ten album. Na nowszych, wydanych po Mother Earth wydawnictwach zespół miewa ogromny problem z tym, żeby uniknąć schematyczności (The Silent Force) albo przeprodukowania (Hydra). W dyskografii Within Temptation Mother Earth pod kątem produkcji jest wybitnie nieprzeciętnym rarytasem.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s